baner
 
 
 
 
baner
 
2005-02-18
 

Karkonosze zimą

W Karkonoszach, podobnie jak w Tatrach, miniony miesiąc charakteryzował się dużymi opadami śniegu.


Pierwszy wyciąg Ostrza Filara M5+/6, prowadzi M.GórskiW Karkonoszach, podobnie jak w Tatrach, miniony miesiąc charakteryzował się dużymi opadami śniegu. W związku z tym większość aktywnie działających tam wspinaczy wykorzystywała doskonale śnieżne warunki do uprawiania narciarstwa pozatrasowego.

Do ciekawszych górskich przejść minionego okresu należy z pewnością zaliczyć wyczyny Maćka "Pętli" Pętlickiego w Kotle Małego Stawu (okolice schroniska Samotnia). Przeszedł on w najczystszym stylu (free solo) drogi Nitka WI4+/M5+ i Niebieska Drabina WI4 (wyceny aktualne w czasie przejścia Maćka). Prawdopodobnie są to najpoważniejsze lodowe "żywce", jakie kiedykolwiek miały miejsce w Karkonoszach. Innym ważnym przejściem, tym razem mającym miejsce w Śnieżnych Kotłach, jest dokonanie przez Mariusza "Manika" Górskiego i Andrzeja "Sokoła" Sokołowskiego pierwszego klasycznego przejścia drogi Ostrzem Filara na Turni Popiela. Tak pokonana linia osiąga trudności M5+/6. Styl przejścia to RP i 6 godzin akcji w typowych dla Karkonoszy paskudnych warunkach (dużo szadzi, mocny wiatr).

Wspinano się też dużo w Labskim Dole, jednak nie pokonano żadnej nowej logicznej lodowej linii (jedynie kilka wariantów), a pokonywane trudności nie przekroczyły stopnia WI4+/5. 

Stosunkowo dużo się działo w "szklarskich" skałkach. Najpierw, podczas kolejnej wizyty, Marcin Tomaszewski jako pierwszy - i to w stylu OS! - pokonał projekt znajdujący się na skałach za oczyszczalnią. Morderczy Wysiłek Umysłowy - oto nazwa nowości, reprezentującej według propozycji autora trudności co najmniej M7. Wybierając się na tę drogę musimy się liczyć z wymagającą własną asekuracją (bardzo czujny, trawiasty wyjściowy okap*). Okazało się, że dla Marcina była to tylko rozgrzewka, gdyż zaraz potem udał się on na Piekielnik, a tam jako pierwszy w stylu OS (!) dokonał drugiego powtórzenia Radości M7+ DDS, proponując obniżenie wyceny do M7. Moim zdaniem jest to w trzyletniej historii wspinania mikstowego, najlepsze przejście drytoolowe w "naszych" (szklarskich) skałkach. Chwilę później, w stylu flash, na zostawionych przez Marcina przelotach, drogę pokonał Paweł Sikora. Na koniec dnia, Marcin dołożył do swojego wykazu Rysę Pedała M7- OS na Basztach. Jest to drugie przejście w tym stylu (droga ta została oczyszczona pod przejścia letnie i w związku z tym wycena została nieznacznie obniżona - dziaby pewniej siadają w rysie).

Ostatnim drytoolowym akcentem było rozwiązanie przez Andrzeja "Sokoła" Sokołowskiego jednego z trzech, prawdopodobnie ostatnich logicznych problemów na Kruczych Skałach. Trudności poprowadzonej w stylu RP drogi sięgają M6+ (propozycja autora). Hola na Chola znajduje się pomiędzy Jeszcze się da panie Jurku i Do suchego drzewka. Jest to kolejna droga dla smakoszy, czyli DDS - na starcie została "jedynka".

Szczegóły na www.karkonosz.org

Na podstawie wiadomości otrzymanych od członków KARKONOSZA -

Maciek Ciesielski

(autor współpracuje z firmami www.montano.pl, www.hannah.pl i www.roberts.pl)

1-2 (128-129) 2005

(kb)
 

 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2024 Goryonline.com