baner
 
 
 
 
baner
 

MŚ Innsbruck: "Janja Garnbret show" w półfinale Pań w boulderingu! 3 flesze Słowenki!

W Innsbrucku przed chwilą zakończyła się runda półfinałowa Mistrzostw Świata - dziś w boulderingu rywalizują Panie - do wielkiego finału, który odbędzie się już o 19:00 w widowiskowej Olympiahalle, awansowało 6 najlepszych dziewczyn. Zdecydowanie najlepiej prezentowała się wielka faworytka do zgarnięcia złota - Janja Garnbret, choć widać było, że zmaga się z bolącym barkiem, zdołała popisać się trzema flashami na 4 półfinałowych problemach. Tylko jeden boulder nie znalazł pogromczyni - "trójka" do zony pozwoliła przedostać się tylko Alex Puccio. To był jednak tylko pojedynczy błysk ze strony Amerykanki, bo finalnie nie zdołała zatopować żadnego problemu i w związku z tym wylądowała na dalszej lokacie. Do finału rzutem na taśmę awans wywalczyła zwyciężczyni tegorocznej edycji Pucharu Świata, Japonka Miho Nonaka. Ku radości miejscowej publiczności zobaczymy w nim również Jessikę Pilz. Nie zabraknie także Serbki Stasy Gejo oraz drugiej reprezentantki Kraju Kwitnącej Wiśni - doświadczonej Akiyo Noguchi. Z drugiego miejsca atakować będzie natomiast broniąca tytułu z Paryża Szwajcarka Petra Klingler. Ona również popisała się dziś trzema topami! Oj, będzie się działo już za parę godzin!

Routesetterzy zafundowali startującym dziewczynom, jak i nam - widzom, bardzo ciekawą rundę półfinałową. Tylko na jednym problemie, wspomnianej "trójce", nie dane nam było oglądać ani jednego topu. Najbliżej była Amerykanka, Alex Puccio, której atletyczne, zasięgowe przechwyty po strukturach Squadry sprawiły najmniej problemu ze wszystkich zawodniczek. Cóż jednak z tego, skoro Alex dotarszły do zony, nie była w stanie wygenerować już kolejnego ruchu - skądinąd również dalekiego i wymagającego solidnego dogięcia, a także koordynacji. Nie dała sobie z nim rady także rewelacyjnie dyspowana Janja Garnbret. Słowenka próbowała patentu z podhaczaniem palców, regularnie po każdej wstawce nie dawała też dziewczynom "szczotkującym" chwyty odpocząć, ale nawet pieczołowite "glancowanie" struktur nie pomogło. W konsekwencji boulder pozostał niepokonanym. Dla Janji samej jak i dla całości rywalizacji jednak wiele to nie zmieniło.

 

Janja Garnbret - czy dziś wieczorem Słowenka wywalczy upragniony tytuł Mistrzyni Świata w boulderingu? Fot. Johann Groder - EXPA Pictures

 

Zupełnie inaczej przebiegała "jedynka" - wiodła połogiem, który rozpoczynał się tzw. "skokiem przez rzeczkę" - trzeba było wyłapać w podchwyt strukturę. Tutaj routesetterom świednie udało się "rozrzucenie" stawki - dziewczyny, by skleić skok i następnie spróbować przedrzeć się do topu, musiały dość obficie szafować próbami. Tylko jednej udało się to zrobić fleszem - nie ukrywamy - przeczuwaliśmy, że tak się to może skończyć: Janja Garnbret pokazała dlaczego jest wielką faworytką do złota. Jej koordynacja jak również umiejętność odczytywania i doboru odpowiednich patentów jest naprawdę godna podziwu. Prócz Janji z połogiem rozprawiły się również Petra Klingler, Stasa Gejo, Berit Schweiger, Fanny Gibert, a także Jenya Kazbekova. Ukrainka świetnie rozpoczęła półfinał, pokonując "jedynkę" już w drugiej próbie, później jednak nie wiedzieć czemu "zgasła" i do końca rundy nie zdołała do swojego konta dołożyć choćby jednej zony... Szkoda, bo po eliminacjach liczyliśmy na dobry występ Żeni, znanej naszej rodzimej publiczności choćby z takich krajowych zawodów jak Murall Challenge czy Boulder Wars. 

 

Broniąca tytułu Mistrzyni Świata, Szwajcarka Petra Klingler cieszy się z topu na problemie nr 1. Fot. Erich Spiess - EXPA Pictures 

 

Na "dwójce topów" oglądaliśmy najwięcej - prócz siły kontaktowej i koordynacji należało popisać się ponadprzeciętną siłą palców, by przytrzymać się kluczowych krawądek, a następnie wyprowadzić z nich dalszy ruch. Problem sfleszowały Petra Klinger i Janja Garnbret, bardzo ładnie od strony technicznej zaprezentowały się nań Jessy Pilz i Margo Hayes, a także Serbka Stasa Gejo, która bardzo żywiołowo reagowała na doping publiczności i zdecydowanie widać było, ile serca wkłada swój występ. Takie obrazki chcemy częściej oglądać! ;-) W ostatnich sekundach dosłownie do topu przedarła się Brytyjka Hannah Slaney. Dla obecnej Mistrzyni Świata Juniorów był to najjaśniejszy moment półfinału - na "czwórce" również była bardzo blisko, walczyła całym sercem, czym zaskarbiła sobie na pewno sympatię publiczności, ale ostatecznie nie udało jej się zgromadzić kolejnego topu. Jej występ jednak okraszony był naprawdę popisowymi haczeniami pięt, chwilę później to samo oglądaliśmy również na baldzie nr 4 w wykonaniu Margo Hayes. Szkoda dla widowiska, że ekwilibrystycznych patentów dziewczyny nie zdołały przekuć w końcowy sukces. Ale i tak swoim występem porwały publikę. 

 

Wyniki półfinału - czerwoną kreska oddzielona szóstka finalistek - je w akcji zobaczymy już dziś o 19:00! Fot. IFSC

 

Poniżej możecie zobaczyć retransmisję z półfinału:

 

 

Źródło: IFSC/własne

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2024 Goryonline.com