baner
 
 
 
 
baner
 
2005-02-20
 

Sokół TOPR po dwóch latach wraca do służby

Maszyna, która rozbiła się w Tatrach w styczniu 2003 r., przeszła generalny remont i w sobotę powróciła do Zakopanego.


Śmigłowiec Sokół Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, po dwóch latach nieobecności, wraca do służby w górach.

Maszyna, która rozbiła się w Tatrach w styczniu 2003 r., przeszła generalny remont i w sobotę powróciła do Zakopanego.

Naczelnik TOPR, Jan Krzysztof, powiedział, że maszyna po dwóch - trzech dniach lotów treningowych będzie gotowa do działań ratowniczych w górach. Śmigłowiec będzie obsługiwany przez mechaników i pilotów ze świdnickiej firmy lotniczej Heliseco. Sokół będzie stacjonował na prowizorycznym lądowisku koło centrali TOPR, które w piątek było naprędce przygotowywane przez ratowników na przyjęcie maszyny.

"Niestety do dzisiaj nie otrzymaliśmy oficjalnej zgody od Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), a w zasadzie od Ministerstwa Zdrowia, na wykorzystywanie bazy LPR w Zakopanem. Mamy nadzieję, że w najbliższych dniach ta sprawa zostanie pozytywnie załatwiona i śmigłowiec nie będzie długo garażował »pod chmurką«" - dodał naczelnik TOPR.

W przeszłości TOPR-owski Sokół stacjonował na lądowisku Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przy zakopiańskim szpitalu, ale teraz stoi tam śmigłowiec LPR - Mi-2, który ze względu na słabe osiągi techniczne nie nadaje się do bardziej skomplikowanych lotów w góry.

Maszyna TOPR na razie musi stać gołym niebem, na prowizorycznie ogrodzonym placu strzeżonym przez wynajętą specjalnie do tego firmę ochroniarską.

Ratownicy zdecydowali się na ściągnięcie wyremontowanego Sokoła do Zakopanego choćby na prowizoryczne lądowisko, bo w szczycie sezonu zimowego maszyna w każdej chwili może być potrzebna w Tatrach.

Sokół po wypadku w styczniu 2003 r. przez rok stał w hangarze i groziło mu złomowanie, bo TOPR miał nadzieję na zakup nowej, doskonalszej maszyny. Tuż po wypadku Sokoła rząd deklarował pomoc finansową w zakupie nowej maszyny dla TOPR, ale nie wywiązał się z obietnicy. W lutym 2004 Sokół trafił do generalnego remontu w fabryce w Świdniku.

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych dał na remont 3,5 mln zł, a 700 tys. zł, w większości z ubezpieczenia rozbitej maszyny, dołożył TOPR. Odbudowa śmigłowca kosztowała w sumie 6 mln zł, teraz TOPR szuka brakujących pieniędzy, które winien jest fabryce. Ratownicy mają nadzieję, że znów pomoże PFRON. Zakup nowego Sokoła kosztowałby około 20 mln zł.

Koszt rocznej eksploatacji śmigłowca w Tatrach wraz z ubezpieczeniem maszyny wynosi około 1 mln zł. Pieniądze na ten cel pochodzić będą głównie z części wpływów za bilety wstępu w Tatry, które Tatrzański Park Narodowy od ubiegłego roku przekazuje TOPR. To właśnie z tych pieniędzy udało się już ubezpieczyć Sokoła.

Żródło: PAP

20-02-2005

(kb)

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2024 Goryonline.com